Wielu wierzących dobrze zna swoje słabości. Potrafimy długo opowiadać o tym, czego nam brakuje, czego nie umiemy i dlaczego nie jesteśmy jeszcze gotowi. Znacznie trudniej przychodzi nam powiedzieć, co Jezus już w nas uczynił i co dzięki Niemu otrzymaliśmy.
A jednak właśnie na tym skupia uwagę List do Filemona.
Paweł modli się, aby wiara Filemona stawała się skuteczna przez poznanie każdego dobra, które znajduje się w nim dzięki Chrystusowi (Flm 1:6).
Wiara nie skupia się wyłącznie na braku
Kiedy człowiek choruje, naturalnie myśli o tym, czego mu brakuje: zdrowia, siły, snu, swobody poruszania się, spokoju. Nie trzeba udawać, że te potrzeby nie istnieją.
Jednocześnie Biblia kieruje naszą uwagę również na to, co już otrzymaliśmy w Jezusie: dostęp do Boga, przebaczenie, nowe życie, Ducha Świętego, możliwość przychodzenia do Ojca w imieniu Jezusa. Nie jesteśmy pozostawieni sami sobie.
Wiara staje się praktyczna, kiedy przestajemy patrzeć wyłącznie na własne możliwości i zaczynamy opierać się na tym, co uczynił Chrystus.
Nie chodzi o wychwalanie samego siebie
Rozpoznawanie dobra, które jest w nas w Chrystusie, nie oznacza mówienia „jestem lepszy od innych” albo „sam potrafię wszystko”. Źródłem tego dobra nie jesteśmy my.
Możemy raczej powiedzieć: sam z siebie nie mam mocy, ale należę do Jezusa. Nie znam wszystkich odpowiedzi, ale mam dostęp do Boga. Nie jestem wystarczający sam w sobie, ale Chrystus jest wystarczający. Nie służę własną siłą, lecz w imieniu Jezusa.
To nie jest pycha. Pycha oddziela człowieka od Boga i wywyższa go nad innych. Wiara uznaje, że wszystko, co dobre, otrzymaliśmy dzięki Chrystusowi.
To, czym napełniasz myśli, zacznie wychodzić z twoich ust
Jeżeli człowiek stale słucha lęku, z czasem zacznie mówić językiem lęku. Jeżeli nieustannie rozważa najgorsze scenariusze, będą one coraz mocniej wpływać na jego sposób myślenia.
Dlatego tak ważne jest świadome wracanie do Słowa.
Nie wystarczy raz przeczytać, że Bóg jest dobry. Potrzebujemy przypominać sobie Jego prawdę, rozważać ją i wypowiadać — nie jako magiczną formułę, ale jako zgodę z Bogiem.
Możesz przypominać sobie, że Jezus jest z tobą, że Bóg cię nie odrzucił, że możesz przyjść do Niego ze swoją potrzebą, że w imieniu Jezusa możesz modlić się za innych i że nie musisz czekać na szczególne odczucie, aby zaufać Jego Słowu.
To, co regularnie przyjmujesz do serca, zaczyna kształtować sposób, w jaki reagujesz na trudności.
Poznanie powinno prowadzić do życia
Można znać wiele fragmentów Biblii, ale nadal żyć tak, jakby Bóg był daleko. Można mówić o wierze, a jednocześnie nigdy nie podjąć żadnego kroku.
Celem poznawania prawdy nie jest tylko zdobywanie kolejnych informacji. Prawda ma zmieniać nasze decyzje, słowa i sposób traktowania ludzi.
Jeśli wierzysz, że Jezus kocha chorych, okazuj chorym miłość. Jeśli wierzysz, że można modlić się w Jego imieniu, módl się. Jeśli wierzysz, że Bóg jest blisko, przychodź do Niego również wtedy, gdy nie czujesz żadnych szczególnych emocji.
Wiara dojrzewa, kiedy poznanie zaczyna stawać się praktyką.
Nie musisz czekać, aż poczujesz się doskonały. Zacznij od tego, co już wiesz o Jezusie. Uznaj dobro, które otrzymałeś w Nim, i pozwól, aby ta prawda kształtowała twoje życie.